Strona główna | Fakty i wydarzenia
25.09.2008 21:08
Dziadku, a co to jest strategia? – spytała wnuczka. - A ty nie masz innych pytań? – odwdzięczyłem się pytaniem. Nie unikaj trudnych tematów, dziadku – pouczyła mnie wnuczka mrużąc oczy.
- A coś ty się taka wyszczekana zrobiła? – zdziwiłem się. – To pewnie przez tą internetową popularność.
Tobie się też chyba przez to, dziadziusiu, dowcip wyostrzył. Ale proszę, odpowiedz – nie dawała za wygraną wnuczka.
- Strategia to długotrwały plan działania. Zawiera założenia i sposoby rozwoju. Niestety zdarza się i tak, że nazwą strategia nazywa się destrukcję, czyli niszczenie – wyjaśniłem.
Jak to? Z jednej strony rozwój, a z drugiej ta des..., des..., eh, niszczenie? – zdziwiła się wnuczka.
- Ano tak. Na przykład prywatna firma wykonała na zlecenie naszego starostwa strategię rozwoju szkolnictwa w powiecie oświęcimskim. Dokument nosi nazwę „Strategia rozwoju”, a mówi między innymi o likwidacji szkół, czyli o niszczeniu systemu oświatowego – tłumaczyłem nadal.
Chcą likwidować szkoły? To gdzie my się będziemy uczyć? – dociekała wnuczka.
- No chyba w klasach 60-osobowych na salach gimnastycznych, jak to skomentowała jedna pani nauczycielka po przeczytaniu tejże strategii – odpowiedziałem.
Hm, strategia niszczenia. To tak brzmi, jak pupa anioła i buzia diabła – skomentowała wnuczka.
Autor: Dziadek Hipolit
|
Dodaj komentarz
Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
|
Komentarze
 26.09.2008 19:40: |
No, ja tam wolę szczerą gębę diabła niż wiecznie uśmiechniętą bazyliszkowatą gębę lokalnego "anioła. A co, wolno mi, bo żem nie jest nijaki satanista. |
 28.09.2008 13:10: kpiarz czarnowidz |
A po co nam szkoły? Roboty dla absolwentów i tak jak na lekarstwo. A poza tym oni mają psychiczny przymus likwidacyjny ( coś jak pomroczność jasną). Swoimi głupimi protestami i tak uniemożliwiliśmy im likwidacje przychodni. No to się wyżywają na szpitalu i szkołach. Może lepiej im w tym nie przeszkadzać. Każdy szaleniec może być niebezpieczny, a przymusu leczenia niestety, nie ma. Teoretycznie będziemy ich mogli zastąpić innymi w czasie wyborów. O ile do tego czasu nie zlikwidują wszystkich punktów wyborczych. I tak szczęście, że sama instytucja wyborów jest poza ich zasięgiem, bo wtedy to już strach byłoby się bać |
|
|
|
|
|
|