Jak co roku wolontariusze z Liceum im. Stanisława Konarskiego w Oświęcimiu angażują się, by stworzyć Szlachetną Paczkę. Taki dar prosto z serca często jest jedynym prezentem, który dzieci i rodzice otrzymują przed świętami. W prosty sposób można sprawić, by dla potrzebujących święta były niezapomniane.
„Szlachetna Paczka” organizowana jest po raz czwarty. Tylko w zeszłym roku dzięki zaangażowaniu uczniów, nauczycieli oraz dobrych ludzi, udało się pomóc 137 rodzinom.
-W tym roku mamy około 200 uczniów i 10 nauczycieli, którzy bardzo dużo pracują, by żadna z rodzin nie została bez paczki- mówi Edyta Gargulińska, nauczycielka matematyki, która jest także koordynatorem akcji. -Nigdy nie mamy problemów z wolontariuszami - dodaje Gargulińska.
Reakcja dzieci, którym tak łatwo można pomóc, często zapada w pamięć na całe życie.
-W tamtym roku osobiście zawoziłam paczkę. Ośmioletnia dziewczynka popłakała się, ze szczęścia na moich oczach, bo pierwszy raz w życiu dostała nową kurtkę - wspomina koordynatorka akcji.
W tym roku sytuacja jest jednak napięta. Na dwa dni przed końcem akcji pozostało 12 potrzebujących rodzin, dla których wciąż nie ma paczki. Stąd apel wolontariuszy.
- Każdy może stworzyć taką paczkę. Wystarczy wejść na stronę
www.szlachetnapaczka.pl , poszukać Oświęcimia, wybrać rodzinę i postępować wedle wskazówek - apeluje Gargulińska.
A że warto pomagać, nie trzeba przekonywać chyba nikogo.
-Gdy siądę przy wigilijnym stole, gdy pomyśle, że w te święta dałam innym coś od siebie, to wówczas święta będą dla mnie lepsze - mówi przejęta Edyta Zielińska, wolontariuszka, uczennica liceum.