08.07.2010 13:04
Za co kochają go zawodnicy i kibicie? Bo każdy klub wcześniej czy później doprowadzi do mistrzostwa, zna się na swojej robocie, wie ile jest wart, to on rządzi na boisku i... prowadzi Real Madryt. „The Special One” choć piłkarzem był przeciętnym, jako trener nie ma sobie równych. My też takiego mamy.
Nasz José Mourinho przebywa w Zatorze. Wśród kibiców i zawodników znany jest bardziej pod pseudonimem „Burmistrz”. Choć od zawsze mieszka na rodzimym podwórku, bardzo szybko zaczął prezentować europejski styl gry. Kibice uwielbiają szkoleniowca za odpowiedni dobór zawodników w drużynie i kolejne mistrzowskie tytuły. Zaledwie w kilka lat z małego szkolnego boiska zrobił piękny stadion. Już dawno „Burmistrza” doceniła Europa. Jego piłkarze nazywani przez fanów „los urzędnikos” najlepiej czują się na trawiastych brukselskich boiskach. Zgranie i odpowiednia taktyka przyniosła im awans do Inwestycyjnych Mistrzostw Europy i Promocyjnych Mistrzostw Świata. Jeżeli ktoś myśli, że po takich awansach szkoleniowiec osiadł na laurach, grubo się myli. Nasz Mourinho nie przestaje planować, szukać nowych wyzwań, podnosić wartości swoich podopiecznych. Jego celem jest przyciągnięcie na zatorski „Camp Nou Stadium” kolegów z innych europejskich drużyn. Cel prosty - pokazać jak to się u nas robi. Już w 2011 roku na rodzimy stadion szkoleniowca mają zacząć przyjeżdżać kibice z Europy, później z całego świata. Wszystko wskazuje na to, że miłość fanów „Burmistrza” przełoży się na przedłużenie o kolejne 4 lata kontraktu trenera z klubem, choć są i tacy, którzy uważają, że zatorski Mourinho powinien spróbować sił jako selekcjoner.
W okolicy jest też inny szkoleniowiec. Od lat próbuje prowadzić dużą oświęcimską reprezentację, ale idzie mu „jak po grudzie”. Boiskowa ksywa to „Prezydent” jednak część kibiców nadała mu francuski przydomek „Béton”, także dlatego, że struktura w klubie jak w „pezetpeenie”. Jego marzeniem jest zbudować ogromny betonowy stadion, co tłumaczy zwożenie w okolice boiska materiałów budowlanych. Podobnie jak były selekcjoner reprezentacji Francji Raymond Domenech, „Prezydent” używa dziwnego klucza dobierając zawodników w drużynie. Domenech sugerował się znakami zodiaku, oświęcimski szkoleniowiec szuka składu i taktyki spoglądając w kruszec. Betonowy trener nie znosi krytyki własnej pracy. Szybko pozbył się zawodników, którzy za dużo myśleli na boisku. Rok temu usunął własnego asystenta. Znawcy twierdzą, że zrobił to z zazdrości, bo drugi trener wykazywał zbyt dużo inicjatywy, a przez to paraliżował cały zespół. W tym roku pozbył się znakomitego napastnika, który jako jeden z niewielu widoczny był na murawie- wyróżniała go znakomita techniczna gra. Decyzje personalne szkoleniowca są tak samo zaskakujące jak fakt, że północnokoreański przywódca Kim Dzong Il ma długowłosego syna, którego największą pasją w kraju pozbawionym prądu jest gra na gitarze... elektrycznej. Oświęcimski szkoleniowiec uwielbia niemieckie boiska, często podpatruje grę niemieckich drużyn jednak eksperci twierdzą, że jego rola „za zachodzie” ogranicza się do podawania piłek. Od czasu do czasu „Béton” szkoli się w kilku europejskich krajach, ale co zastanawia, nigdy nie zabiera ze sobą drużyny. Część fanów oświęcimskiej „jedenastki”, widząc na telebimach powtórki meczów zarzuca trenerowi nieczystą grę. Wiadomo, że szkoleniowiec również będzie chciał, by klub przedłużył z nim kontrakt.
Jak będzie wyglądać przyszłość wszystkich okolicznych drużyn pod wodzą ich trenerów? Statystyki mówią, że dobrze. Po zbudowaniu w około pięknych stadionów trenerom i działaczom pozostanie tylko ostrzegać swoich kibiców, by podróżując między arenami mistrzostw nie wpadli w ogromną dziurę z betonowym stadionem po środku.
Autor: Marcin Magiera
|
Dodaj komentarz
Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
|
Komentarze
 08.07.2010 17:42: żyćliwy |
no nareszcie pojawia się dziennikarstwo na portalu spersonalizowane z imienia i nazwiska. Wprawdzie jak na razie najlepsze felietony na portalach pisze Jacek Polak ale jak widać duet Struczyk/Magiera zaczynają sobie nieźle radzić na "boisku" :) |
 09.07.2010 17:04: ??? |
Nie rozumiem. W Oświęcimiu będzie stadion? |
|
|
|