www.oswiecimskie24.pl - Twój portal regionalny
Strona główna | Fakty i wydarzenia
Ilość wyświetleń: 1025 ¤ skomentuj | ¤ komentarze


15.08.2010 15:47

 
Świętokradztwo, dewocja, naiwność, szarlataneria i ludowa farsa, które odbywają się tu i ówdzie na naszych oczach, o czym wspomniał redaktor Marcin Magiera w tekście o katolikach, nakłoniła mnie do ponownego opublikowania felietonu, zainspirowanego twórczością jednego z najwspanialszych komediopisarzy europejskich - Moliera. Choć minęło kilka miesięcy od pierwszej publikacji, nadal nie stracił na aktualności.

"Moliere wielkim poetą był" i nie należy traktować tych słów ironicznie. Ponieważ jestem gorącym miłośnikiem teatru, w szczególności Moliera, przyszło mi na myśl aby podzielić się z naszą oświęcimską młodzieżą, która mam nadzieję zechce przeczytać ten artykuł, cząsteczką mojej pasji.

Dzisiaj pragnę skupić się na roli reżysera w teatrze, na przykładzie "Świętoszka".

"Świętoszek" po raz pierwszy został w całości zaprezentowany 29 listopada 1664 roku w zamku w Raincy pod Paryżem, a następnie w Palais-Royal. Sztuka ta przysporzyła jej autorowi niebywale wiele problemów. Duża część szlachty, ale przede wszystkim kler, nalegała by dramat został zniesiony z francuskich scen. Nikomu nie było łatwo, gdyż pisarz miał potężnego protektora - samego Ludwika XIV, króla Francji, któremu Molier dobrze potrafił się przypodobać. Wrogowie francuskiego dramaturga napotykali silny opór, niemniej nawet tak władny monarcha w ostateczności uległ pod presją kościoła, który kategorycznie sprzeciwiał się ośmieszaniu ludzi głębokiej wiary poprzez postać tytułowego bohatera omawianej komedii.

O czym jest sztuka? - uwaga młodzieży! streszczam: do domu Orgona przypałętał się Tartuffe, który doi gospodarza na kasę, na wszelkie sposoby, ślicznie się uśmiechając, składając rączki, udając wielkiego przyjaciela rodziny, a i przy okazji szukając sposobności zaciągnięcia pani Elmiry do łóżka. Warto dodać w tym miejscu, że pani Elmira jest szacowną małżonką Orgona. Najzabawniejszą rzeczą w tej historii jest to, że wszyscy domownicy doskonale widzą podwójną grę Tartuffa, oprócz oszukiwanego pana domu.

Teraz praktyka: "rola reżysera w teatrze z zastosowaniem przykładu". Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że nawet w XVII wieku w teatrze nie istniała funkcja reżysera we współczesnym znaczeniu tego słowa. Dopiero w okolicach XVIII wieku sceniczni artyści zaczęli powoli akceptować, że ktoś może coś kazać im zrobić, nie tak, jak oni by sobie tego życzyli, ale inaczej - mogę powtórzyć, jeśli ktoś nie zrozumiał. Dzisiaj jest tak, że reżyser przychodzi do teatru na próbę, na wszystkich wrzeszczy i wychodzi, a później powstaje z tego przedstawienie. Współcześnie, dosyć rzadko można zobaczyć sztukę w takiej formie, jaką wymyślił autor tekstu trzysta lat wcześniej, ale proszę nie traktować tego jako zarzut, choć czasami obeszłoby się bez dziwacznych adaptacji. Dobry reżyser, wystawiając klasykę, potrafi wpleść w akcję dramatu elementy komentujące współczesność w sposób nie zakłócający odbioru. Nie chodzi przecież o to, by od nowa pisać sztukę. Jeśli wystawiamy "Świętoszka" Moliera, to po adaptacji nadal ma to być "Świętoszek" Moliera, a nie...jakiś szejk-spir (niewiadomo co).

Jako że "przykład" musi dobrze zobrazować teorię posłużę się, jedynym przykładem poważnej sceny w naszym mieście - deskami Oświęcimskiego Centrum Kultury. Na marginesie dodam, że w mijającym roku zmienione zostało okotarowanie dużej sceny w OCK na coś, co jest okotarowaniem, a nie, jak wcześniej, jego imitacją... Tak więc, znajdujemy się na scenie OCK z grupą rewelacyjnych aktorów z teatru w Krakowie i zamierzamy wystawić adaptację "Świętoszka" Moliera. Pierwsze pytanie, jakie należy sobie zadać: "kto będzie widzem?" Odpowiedź wydaje się jednoznaczna: "Oświęcimianie i jeszcze ktoś z Bierunia lub z Brzeszcz", ale nie rozdrabniajmy się: "Oświęcimianie". Następnie trzeba zastanowić się jak będą wyglądali główni bohaterowie - widz musi się z nimi w jakiś sposób identyfikować. Aby komedia osiągnęła sukces można zastosować schemat stary jak świat: "niższa warstwa społeczna śmieje się z wyższej warstwy społecznej". Dawniej mieszczanie nabijali się ze szlachty, dzisiaj szlachtę z powodzeniem zastępują...politycy. Tak więc, aby odnieść sukces, główny bohater, w tym przypadku Tartuffe, powinien zostać przemianowany na znanego lokalnie działacza politycznego, człowieka bardzo wpływowego i zarazem kontrowersyjnego.

Polityk w naszej sztuce będzie rozpoznawalny tylko po rodzaju zachowania i akcji dramatu, samej w sobie; nikt na scenie nie wymieni przecież jego nazwiska. Z tym wiążą się pewne utrudnienia. Archetyp postaci nie może odbiegać zanadto od idei, którą miał Molier. Jeżeli np. w kostium Świętoszka spróbujemy ubrać Fidela Castro (specjalnie nie podaję lokalnych nazwisk), to rzecz jasna, albo zbłaźnimy się, albo nikt nas nie zrozumie. Tak więc, zachowanie charakterystyczne dla postaci musi w pewnym stopniu odpowiadać jego rzeczywistemu odpowiednikowi. A jaki jest Świętoszek? Tartuffe u reżysera Moliera zawsze nisko się kłania, ręce trzyma złożone - prawie jak do modlitwy, mówi spokojnym głosem i zawsze robi wrażenie człowieka zrównoważonego, lekko przygarbionego, pokornego; nigdy nie unosi się w towarzystwie osób trzecich, a do jego twarzy zwykle przyklejona jest mina troski. Molier był wspaniałym psychologiem. Czy ten obraz nie pasuje do niektórych naszych sąsiadów?

Innego rodzaju aluzją może być ubiór bohatera. Współcześnie przyjęło się, że elegancką kreacją dla mężczyzny może być ciemny garnitur, krawat, płaszcz i np. czarny kapelusz. Można wzbogacić ten strój o neseser, teczkę na dokumenty lub laptopa. Przepraszam wszystkie kobiety, ale zasugerowałem się rodzajem męskim słów "polityk" i "świętoszek", więc traktuję o polityku - mężczyźnie.

Najmniej subtelną formą aluzji może być sprecyzowanie rodzaju pełnionej funkcji przez bohatera komedii. Gdyby chodziło o np. jakiegoś radnego, albo posła, sytuacja nie byłaby jednoznaczna, z tego choćby powodu, że równie dobrze można by opowiadać o jakimkolwiek urzędniku państwowym, ale zdarza się też tak, że osoba, której zachowanie pragniemy sparodiować obejmuje stanowisko jedyne w swoim rodzaju, więc podanie konkretnej nazwy mogłoby równać się z wymienieniem danych personalnych pierwowzoru. W dobrym guście jest unikać tego rodzaju rozwiązań. Pamiętajmy, że korzenie europejskiego teatru sięgają antycznej Grecji, kolebki naszej cywilizacji, więc szanujmy go.

Akcja dramatu również powinna zawierać drobne elementy, komentujące lokalną rzeczywistość. Ciężko jest w tym momencie określić szczególny rodzaj działalności naszego Świętoszka z tego względu, iż wszystko uzależnione musiało by być od tego, co już zostało powiedziane. Reżyser wie, a przynajmniej powinien wiedzieć, a jeśli nie wie, to powinien dowiedzieć się, na czym polega działalność autentycznego bohatera rozważań. Mogą to być np. różnego rodzaju chorobliwe pasje: mania podróżowania, kolekcjonowanie skamielin... Muszę jednak podkreślić, że elementy te sprawdzają się na dosyć krótką metę i tylko w przypadku adaptacji scenicznych.

Aby nie przedłużać, w kilku zaledwie słowach określimy charakterystykę drugiego najważniejszego bohatera "Świętoszka" - Orgona. Orgon to my, mieszkańcy Oświęcimia, którzy nie dostrzegają własnego dramatu mimo, iż osoby trzecie (domownicy) wołają na alarm.

 

(felieton z grudnia 2009 roku)



Autor: Piotr Struczyk L.F.

Dodaj komentarz

Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Treść

e-mail/nick


Komentarze

  15.08.2010 21:03: czytam i nie kumam
autor chyba zażartował pisząc w ostatnim zdaniu: "aby nie przedłużać..." nie da sie tego felietonu przeczytać w całości bo nie dość że jest za długi to w dodatku nudny, nieciekawy i w ogóle nie wiadomo o co w nim tak do końca autorowi chodzi. redaktorskie myśli biegają krętymi ścieżkami. więcej sensu - mniej grafomanii.
  16.08.2010 10:29: a ja kumam
to nic na to nie poradzimy, że nie kumasz. Doskonale wiadomo o co chodzi jeśli się czyta między wierszami a nie wprost. Nieraz właśnie taka forma zmusza do myślenia i zastanowienia się bo właśnie wprost nie daje rezultatu.

Jak wytłumaczyć absurd człowieka, który pod maską świętego znęca się psychicznie nad swoim pracownikiem, zostaje skazany wyrokiem a ludzie czytając o tym wprost i tak tego nie widzą, bo to co widzą to właśnie wykreowana przez niego samego postać
Świętoszka! który zawsze nisko się kłania, ręce trzyma złożone - prawie jak do modlitwy, mówi spokojnym głosem i zawsze robi wrażenie człowieka zrównoważonego, lekko przygarbionego, pokornego; nigdy nie unosi się w towarzystwie osób trzecich, a do jego twarzy zwykle przyklejona jest mina troski.
  16.08.2010 13:41: jacek
może przeczytam za dwa dni!
  16.08.2010 15:54: ewot
Artykuł jest super. Kto ma oczy ten widzi, a kto ma uszy ten słyszy:)
Rzadko na tym portalu znajduję coś treściwego. A ten artykuł stanowi dla mnie miłe zaskoczenie. Chciałoby się artykuły dotyczące lokalnych spraw, pisane z finezją i smakiem znajdować częściej na naszych portalach
  16.08.2010 23:21: komenty przeczytałem i wykumałem
jak chciał (admin) marszałkowi to mógł napisać wprost co o nim myśli a nie zasłaniać się wczesnorenesansowym komediopisarzem
  16.08.2010 23:57: odgrzewany kotlet z grudnia zeszłego roku
taaaa... jak chcecie krytykować to krytykujcie wprost bez owijania w jedwab, a ostatni felieton redaktora magiery też niby krytyczny a taki ugrzeczniony że klękajcie anioły... czy jakoś tak. redaktorze magiera, nie lękaj sie pan - z ambony pana nie wyklną.
  17.08.2010 13:48: biuro@akapit24.pl
" Aby nie przedłużać, w kilku zaledwie słowach " od tego powinien zacząć i na tym skończyć. Kolejny "tfórca" nie istniejący bez nowomowy pseudonaukowej. 24oświęcimskie - darujcie se go,"bez 2 wódek nie razbieriosz". A to samo można napisać wprost. Cenzura aż tak nie szaleje. A Techmat Częstochowa dalej wydaje Jolki!
  18.08.2010 21:57: sceptyk
Artykuł- tandeta. Nie takie było przesłanie Jean^a Baptiste Poquelin. Z jednym zgadzam się tylko z autorem. Rzeczywiście, prezydenci, burmistrzowie, wójtowie, przed wyborami składają ręce jak Tartuffe przed każdym proboszczem, by po wyborach rozewrzeć je bardzo szeroko... szczególnie przy przetargach.
  20.08.2010 20:09: PSLF
To nie jest artykuł o przesłaniu... tylko o adaptacji sztuki, drogi panie sceptyczny kolego. Kłania się czytanie ze zrozumieniem :)
  20.08.2010 20:12: xyz
Osoby piszące niektóre komentarze to zwykła "ciemnota". Ludzi którzy nic nie wiedzą, co się wokół niech dzieje = wyborcy, którymi można manipulować.Felieton choć troszkę chaotyczny, lecz sprytnie między wierszami wyjawia cała prawdę i naszym oświęcimskim środowisku pseudo-polityków!
  21.08.2010 14:01: sceptyk
Wielce Szanowny Kolego PSLf. Czy można Odczytać "Romeo i Julia" Szekspira ze zrozumieniem, czyli że Julia była.. no nie powiem kim, w myśl dowolnej interpretacji. Oczywiście, każdy ma prawo indywidualnego odbioru sztuki(patrz impresjonizm), ale już nie nadinterprentacji. Przepraszam, że nie zdawałem tzw. nowej matury, w której wymaga się czytania tekstu ze zrozumieniem, a tak tak między bogiem a prawdą, wykazania się wyłącznie umiejętnością czytania.
  22.08.2010 11:02: PSLF
W każdym razie miło mi, panie Sceptyk, że choć felieton uważa pan za tandetny, to zgadzamy się w najważniejszym... Pozdrawiam.
  22.08.2010 19:32: filozof kawiarniany
no w końcu znalazł się jeden mądry - xyz, światły intelektualista który wie wszystko co sie dookoła niego dzieje i potrafi to przełożyć na dowolną sztukę teatralną. a kto nie czytał świętoszka to jest ciemny i można nim manipulować przy urnie. a to przez to że metafory są zawiłe.
  24.08.2010 22:39: JAN
Może filozof kawiarniany pokaże swoją Twórczość? A nie krytykuje innych?

» O spojrzeniu na Polskę i świat, w mijającym 2010 roku
 
» Szczodrość waszych serc
 
» Skandal, że nie wiemy!
 


» Wygraj zaproszenie na koncert PATSY GAMBLE BAND
» Film "Świadectwo" wygraj zaproszenie
» KOMUNIKAT


» Internetowa anonimowość
» Depresja to choroba, a chorobę można wyleczyć
» Historyk z pasją


» Nie dokarmiajmy łabędzi!
» Wpadłeś w dziurę i uszkodziłeś samochód? Walcz o odszkodowanie!
» Poobrywane plakaty wokół słupów ogłoszeniowych


» OŚWIĘCIM. Puls Oświęcimia oraz Wieści z Ratusza już na antenie
» KRAKÓW. Walentynki z psami 2012
» KĘTY. Otwarto ogrzewalnię


» POWIAT. Zarządcy muszą pamiętać o odśnieżaniu dachów i usuwaniu sopli
» POWIAT. Wyłudzała na WNUCZKA grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.
» OŚWIĘCIM. Siłą zabrał telefon komórkowy



Projekt i wykonanie F.H.U.Profit Poprawny CSS!
www.oswiecimskie24.pl - Twój portal regionalny
Strona wygenerowana w 0.673 sek.