HOKEJ NA LODZIE. Cracovia w półfinale, ale chwała pokonanym...

06 marca 2018 Autor: png
Po heroicznej walce oświęcimianie przegrali ćwierćfinałową rywalizację w play off z Cracovią. Fot. Szymon Chabior

Po heroicznej walce oświęcimianie przegrali ćwierćfinałową rywalizację w play off z Cracovią. Fot. Szymon Chabior

Za nami kolejny mecz nie dla ludzi o słabych sercach. Dziś w Oświęcimiu znowu mieliśmy olbrzymie emocje, a poważnie osłabiona personalnie Unia "postawiła się" mającej mocarstwowe aspiracje Comarch Cracovii. Po regulaminowych 60 minutach mieliśmy remis i wszystko rozstrzygało się w dodatkowym czasie gry. Rzutem na taśmę wygrali faworyci, ale czapki z głów przed biało-niebieskim zespołem...

W 11 minucie na prowadzenie wyszli mistrzowie Polski. Kasper Brynicka trącił "gumę" po uderzeniu Mateusza Rompkowskiego i "Pasy" cieszyły się z prowadzenia. 5 minut późnej oświęcimianie zrobili użytek z gry w liczebnej przewadze. Odsiadkę Petra Chaloupki wykorzystał Radim Haas. Jeszcze przed pierwszą przerwą obrońcy tytułu ponownie objęli prowadzenie. "Fikiego" podczas gry w przewadze pokonał Tomas Sykora.

Unia nie zamierzała wywieszać "białej flagi". Wyrównał Damian Piotowicz, który otrzymał idealne podanie zza bramki od Martina Kasperlika. Oświęcimska hala lodowa eksplodowała, kiedy w 45 minucie Wojciech Wojtarowicz po raz trzeci w tym spotkaniu zaskoczył Rafała Radziszewskiego. Biało-niebiescy grali wówczas w podwójnej przewadze.

Szybko jednak odpowiedziała Cracovia, a konkretnie Filip Drzewiecki. Wychowanek gdańskiego Stoczniowcza wykorzystał błąd Michala Fikrta, który nie zdążył się przemieścić w swojej bramce. Do końca było bardzo nerwowo, ale jednym i drugim nie udało się zadać rozstrzygającego ciosu. Decydowała zatem dogrywka. Kiedy wszyscy oczekiwali już rzutów karnych, gola na wagę półfinału zdobył Nikita Kolesnikovs. Do końca brakowało raptem pół sekundy. Ogromna szkoda...

Emocji nie zabrakło także w drugim dzisiejszym pojedynku. JKH GKS Jastrzębie podejmowało nowotarskie "Szarotki" i ewentualna wygrana gospodarzy zapewniała im miejsce w półfinale. To był nieprawdopodobny spektakl, gdzie decydujący gol padł w ostatniej sekundzie! Ostatecznie Podhale zwyciężyło 3:4 (2:1, 0:1, 1:2) i o wszystkim rozstrzygnie pojedynek w Nowym Targu.

UNIA Oświęcim - COMARCH CRACOVIA 3:4 (1:2, 1:0, 1:1, 0:1)
Bramki: 0:1 Bryniczka (Rompkowski, Drzewiecki) 10.40, 1:1 Haas (Paszek, Bezuska) 15.41, 1:2 Sykora (Chaloupka, Kalus) 17.41, 2:2 Piotrowicz (M. Kasperlik, Tabacek) 26.01, 3:2 Wojtarowicz (S. Kowalówka, Haas) 44.48, 3:3 Drzewiecki (Urbanowicz) 46.28, 3:4 Kolesnikovs (Urbanowicz) 64.59. Sędziowali: Paweł Breske, Maciej Pachucki (główni), Michał Kogut, Marcin Polak (liniowi). Kary: 6 i 16. Widzów: 1.800. Stan play off 4:2 dla Comarch Cracovii i awans do półfinału.
UNIA: Fikrt - Bezuska, Saur, S. Kowalówka, Danecek, Haas - Maciejewski, Vosatko, O. Kasperlik, Tabacek, M. Kasperlik - Paszek, Malicki, Rufer, Piotrowicz oraz Wojtarowicz. Trener: Jirzi Sejba.
CRACOVIA: Radziszewski - Chaloupka, Noworyta, Kalus, Worobjow, Sykora - Kolesnikovs, Rompkowski, Drzewiecki, Bryniczka, Urbanowicz - Wajda, Kruczek, Kapica, Dziubiński, Sinagl - Szurowski, Dutka, Paczkowski, Słaboń, T. Da Costa. Trener: Rudolf Rohacek.

Dodaj komentarz

Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Creative Company Szymon Chabior, 43-300 Bielsko-Biała, ul. Złotych Kłosów 78/5, NIP: 5492155460, w celu obsługi komentarza użytkownika. Podanie danych jest dobrowolne. Podstawą przetwarzania danych jest moja zgoda. Mam prawo wycofania zgody w dowolnym momencie. Dane osobowe będą przetwarzane do czasu odwołania zgody. Mam prawo żądania od administratora dostępu do moich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego
fan, 07.03.2018 08:14
Gościu jedziesz po sędziach a upatrujesz winnych w zawodnikach Cracovi.
korek, 07.03.2018 01:18
Ciekawe gdzie byli pasiaki liniowi jak padł gol w dogrywce.Dwóch liniowych stało na niebieskiej i żaden nie zobaczył spalonego,a krążek 2 razy przekroczył niebieską linię.Jak ku....wa można być takim ślepym idiotą i żaden nie odgwizdał spalonego.Siedziałem na żółtych (na sektorze A) i już z tamtąd było widać spalonego.A jakby sędzia był mądry to mógł odgwizdać,bo i tak nie był pewny czy krążek przekroczył niebieską linię,a po za tym było pół sekundy do końca dogrywki.Ci co siedzieli na sektorze C to tam wszyscy spalonego widzieli.Nawet Cracovia się śmiała,bo oni na pewno też spalonego widzieli.Za takie coś życzę ku...wa cracovii żeby żadnego medalu nie zdobyli.Dzięki Unia za walkę i czekamy z niecierpliwością na kolejny emocjonujący sezon.Mam nadzieję że na nowy sezon Chwierut z prezeską znajdą jakiegoś pożądnego sponsora i możemy od następnego sezonu walczyć o medale.Jeszcze raz gratulację Unii za walkę.Jestem z was dumny.Tylko UNIA,UNIA,UNIA
KSU, 06.03.2018 22:45
dzieki za walke