HOKEJ NA LODZIE. Potknięcie Unii, czyli spokojnie to tylko wypadek przy pracy

20 stycznia 2018 Autor: png
Po kapitalnej serii zwycięstw, oświęcimianie przegrali we własnej hali z Podhalem Nowy Targ. Fot. Szymon Chabior

Po kapitalnej serii zwycięstw, oświęcimianie przegrali we własnej hali z Podhalem Nowy Targ. Fot. Szymon Chabior

Po sześciu kolejnych zwycięstwach oświęcimianie zostali zatrzymani na własnym lodzie przez nowotarżan. Górale wygrali 4:0, bezlitośnie punktując biało-niebieskich. To ewidentnie nie był dzień podopiecznych Jirziego Sejby. Krążek za nic na świecie nie chciał znaleźć drogi do bramki "Szarotek".

W pierwszych 20 minutach inicjatywa należała do miejscowych. Dobrze w bramce Podhala radził sobie jednak Przemysław Odrobny, a w jednym przypadku z pomocą przyszedł mu słupek. Uderzał Wojciech Wojtarowicz. W odpowiedzi znakomitą okazję zmarnował Marcin Kolusz.

Dwie wykorzystane przewagi przez graczy Podhala zadecydowały o tym, że goście na drugą przerwę schodzili z przewagą dwóch trafień. Najpierw Michala Fikrta pokonał Jarosław Różański, a później Dariusz Gruszka. Ten pierwszy jest wyjątkowo mile wspominany w Oświęcimiu i cieszy się olbrzymim szacunkiem. Jarosław Różański ma za sobą występy w Unii i zawsze zostawiał serce na lodzie.

Kiedy po klasycznej kontrze Krzysztof Zapała podwyższył na 3:0 wszystko w tym spotkaniu było już praktycznie jasne. Końcowy wynik ustalił Przemysław Siuty, po dograniu Przemysława Michalskiego. Rezultat jest mocno mylący, bo Unia z powodzeniem mogła to spotkanie wygrać. Jutro podopiecznych Jirziego Sejby czeka wyjazdowa konfrontacja z Orlikiem Opole.

- O wyniku zadecydowały zabójcze kontry rywali i umiejętność gry w liczebnej przewadze - podkreśla czeski trener Unii, Jirzi Sejba. - Brakowało nam wykończenia pod bramką przeciwnika. Trochę zimnej krwi i szczęścia przede wszystkim w pierwszej tercji mogłoby sprawić, że mecz wyglądałby inaczej - stwierdził Jirzi Sejba.

Unia Oświęcim – TatrySki Podhale Nowy Targ 0:4 (0:0, 0:2, 0:2)
Bramki: 0:1 Różański (Neupauer, Pichnarcik) 31.01, 0:2 Gruszka (Ogorodnikow, Biezais) 39.47, 0:3 Zapała (Kolusz) 44.24, 0:4 Siuty (Michalski, Svitac) 56.38. Sędziował Tomasz Radzik oraz Michał Kogut, Dariusz Pobożniak. Kary: 8 i 16. Widzów: 2200.
UNIA: Fikrt - Vosatko, Bezuska, Wojtarowicz, Danecek, S. Kowalówka - Gębczyk, Gabryś, Haas, Tabacek, M. Kasperlik - Saur, Paszek, Wanat, Rufer, Piotrowicz oraz Malicki, O. Kasperlik, Prusak. Trener: Jirzi Sejba.
PODHALE: Odrobny - Jaśkiewicz, Tomasik, Kolusz, Zapała, Wielkiewicz - Sulka, Samarin, Gruszka, Ogorodnikow, Biezais - Kapica, Pichnarcik, M. Michalski, Neupauer, Różański - Wsół, Mrugała, P. Michalski, Siuty, Svitac. Trener: Aleksandrs Belavskis.

Zobacz także


Dodaj komentarz

Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

ksu, 20.01.2018 09:43
Unia byla lepsza. Tylko nieskuteczna. Jutro trzeba wygrac