OŚWIĘCIM. Niechciana pamięć o tragicznej historii Bloku Śmierci

14 lutego 2019 Autor: Adam Cyra
Egzekucja pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku nr 11, obraz b. więźnia Władysława Siwka

Egzekucja pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku nr 11, obraz b. więźnia Władysława Siwka

Pod Ścianą Straceń rozstrzelano co najmniej kilka tysięcy więźniów. Byli nimi przede wszystkim Polacy.

Sale tego bloku, zarówno na parterze jak i na piętrze, miały różne przeznaczenie. Przebywali w nich najpierw więźniowie karnej kompanii i kompanii wychowawczej oraz więźniowie odbywający kwarantannę wejściową lub wyjściową, a także w podziemiach tego bloku mieścił się areszt obozowy dla więźniów. Z jego historią związane są również tragiczne losy więźniów policyjnych, którymi byli Polacy (głównie Ślązacy) z rejencji katowickiej. Wystawa w bloku nr 11 na temat ich wstrząsających losów uległa likwidacji w maju 2018 r.

Relacje byłych więźniów KL Auschwitz na temat wydarzeń w Bloku Śmierci i na jego dziedzińcu pod Ścianą Straceń, gdzie rozstrzeliwano skazańców, są wstrząsające. Przytaczam jedną z nich, której autorem jest były więzień Tadeusz Bałut:

„W dniu 17 sierpnia 1942 r. mój brat Zbigniew został po wieczornym apelu wywołany przez blokowego, który polecił mu, że dnia następnego pozostać ma obozie, nie wolno mu iść do pracy, tylko ma zgłosić się w Hauptschreibstubie. Spaliśmy wówczas razem z bratem na bloku 17-tym. Wiedzieliśmy, że brat pójdzie jutro na rozstrzelanie, naradzaliśmy się, co zrobić; rozważaliśmy możliwość ucieczki, gdyż drogę ucieczki kanałami znałem, zrezygnowaliśmy jednak z tego, ponieważ obawialiśmy się, by rodziców naszych za nas nie pociągnięto do odpowiedzialności. Następnego dnia po apelu porannym i po wymarszu komand do pracy, brat mój i mający takie same wezwanie inni więźniowie zebrali się w Hauptschreibstubie. W dniu 18 sierpnia 1942 r. było ich tam 56. Krótko po godzinie 8-ej przyszedł do Schreibstuby Palitzsch z listą, wyczytał z niej nazwiska zebranych tam więźniów, sprawdził czy są wszyscy, a następnie ustawiono owych 56 w piątki i w otoczeniu Blockführerów, pod kierownictwem Palitzscha zaprowadzono na blok jedenasty. Pracując w tym czasie przy rollwadze, mogłem pozostać w obozie i słyszałem, że po zapędzeniu całej grupy na blok 11-ty, dochodził stamtąd głos pieśni „Jeszcze Polska nie zginęła”.

Wieczorem odwiedził mnie w bloku tłumacz z bloku 11-go, Ślązak z Katowic Kurt, wręczając mi kartkę, którą obecnie okazuje, opisał sposób wykonania egzekucji i powiedział mi, że brat trzymał się do ostatniej chwili bardzo dzielnie, nie tylko sam nie upadł na duchu, ale pocieszał swoich towarzyszy niedoli. Dosłownie powiedział mi, że mogę być dumny z mego brata. Świadek okazał kartkę pisaną na papierze kratkowanym, ręcznie, ołówkiem, której treść jest następująca: „18.8.42. Moi najmilsi ! Ostatnie słowa piszę do Was ! Te ostatnie chwile poświęcam tylko Wam moi najukochańsi. Lecz nie martwcie się, bo to wszystko dla i za Ojczyznę, za Polskę. Żegnajcie moi najukochańsi ! – niech Bóg ma Was w swojej opiece. Bóg mnie kiedyś złączy znów razem z Wami. Zbyszek”. Pismo na kartce pochodzi z ręki mego brata. Kartkę te przesłałem przez znajomego mego Adama Kaczyńskiego, który pracował w Oświęcimiu jako robotnik cywilny, moim rodzicom, od których ją obecnie podjąłem”. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Proces Hőssa t. 4, k. 4-5, zeznanie b. więźnia Tadeusza Bałuta.

Dodaj komentarz

Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Creative Company Szymon Chabior, 43-300 Bielsko-Biała, ul. Złotych Kłosów 78/5, NIP: 5492155460, w celu obsługi komentarza użytkownika. Podanie danych jest dobrowolne. Podstawą przetwarzania danych jest moja zgoda. Mam prawo wycofania zgody w dowolnym momencie. Dane osobowe będą przetwarzane do czasu odwołania zgody. Mam prawo żądania od administratora dostępu do moich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego
Miastowy, 14.02.2019 23:18
A gdzie dobra zmiana, co na to Mateuszek albo Głowin. A Becia gdzie znikła? Już pakuje się do Brukseli.
zgri, 14.02.2019 17:40
No właśnie dlaczego?
zdziwiony, 14.02.2019 14:48
Ale dlaczego zlikwidowano tę wystawę i dlaczego pamięć o historii bloku 11 jest niewygodna?