OŚWIĘCIM. Zasłabła na krawędzi chodnika

16 października 2013 Autor: plin

63-letnia kobieta stała na skraju chodnika. Zasłabła, a upadając uderzyła w przejeżdżający samochód. Działo się to wczoraj na ul. Nideckiego w Oświęcimiu.

fot. KPP Oświęcim

fot. KPP Oświęcim

Zdarzenie miało miejsce wczoraj ok. godz. 9.15. - Jak wstępnie ustalili policjanci, 63-letnia mieszkanka Oświęcimia, stojąc na krawędzi chodnika zasłabła i upadając uderzyła w nadjeżdżający samochód marki Peugeot, którym kierował 46-letni mieszkaniec Mysłowic - przekazuje st. asp. Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. - Piesza doznała urazu nadgarstka. Została przewieziona przez pogotowie ratunkowe do szpitala. Dokładne okoliczności zdarzenia ustalają policjanci z oświęcimskiej komendy - dodaje.

Zobacz także


Dodaj komentarz

Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Creative Company Szymon Chabior, 43-300 Bielsko-Biała, ul. Złotych Kłosów 78/5, NIP: 5492155460, w celu obsługi komentarza użytkownika. Podanie danych jest dobrowolne. Podstawą przetwarzania danych jest moja zgoda. Mam prawo wycofania zgody w dowolnym momencie. Dane osobowe będą przetwarzane do czasu odwołania zgody. Mam prawo żądania od administratora dostępu do moich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego
mała mi, 17.10.2013 08:52
Jechałam akurat wtedy autem, jak była już policja i karetka, z tego co widzialam to auto nie zostało wogóle uszkodzone. Policjant robił zdjęcia tylnej klapy samochodu od bagażnika, ale ja nie widziałam tam żadnego wgniecenia, czy otarć, z resztą musiała by bardzo mocno uderzyć swoim ciałem zeby cos takiego zrobić. Wydaje mi się ze w tym miejscu musiała się otrzeć o samochód i temu robili te zdj. No i na chodniku byly wyraźne slady ostrego chamowania. Niczyja wina, zdarza się.
szczaw i mirabelki, 17.10.2013 08:46
niedługo będziemy tu czytać, że ktoś się rozchorował na grypę
Bolo, 16.10.2013 19:54
A co z autem? Uszkodzone? Szkoda samochodu...