PIŁKA NOŻNA. Dwa transfery w ekipie czwartoligowego beniaminka

24 maja 2020 Autor: png
W swoim debiucie na czwartym froncie Rajsko zostało sklasyfikowane na trzynastym miejscu w tabeli. Fot. Szymon Chabior

W swoim debiucie na czwartym froncie Rajsko zostało sklasyfikowane na trzynastym miejscu w tabeli. Fot. Szymon Chabior

Na trzynastym miejscu został sklasyfikowany beniaminek z Rajska w swoim debiutanckim sezonie w gronie czwartoligowców. Z uwagi na pandemię koronawirusa na tym szczeblu rozgrywkowym odbyła się tylko jedna runda. Za ostateczną uznano tabelę po rundzie jesiennej.

- Wszyscy chcieliśmy grać, ale decyzja o anulowaniu rundy wiosennej była najrozsądniejsza - przyznaje trener Rajska, Grzegorz Bąk. - Trzeba się z tym pogodzić, bo zdrowie i bezpieczeństwo jest zdecydowanie najważniejsze - przekonuje trener.

W porównaniu do rundy jesiennej zespół czwartoligowego beniaminka wzmocniło dwóch nowych piłkarzy. Michał Koniusz ma 20 lat i gra w środkowej linii. To były zawodnik sosnowieckiego Zagłębia, który ostatnio reprezentował barwy Polonii Poraj. Z kolei rok starszy Mateusz Piwowar gra na skrzydle. W poprzedniej rundzie strzelał gole dla Górnika Brzeszcze.

Polski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję, że ligowe tabele po zakończeniu pierwszej rundy będą traktowane jako ostateczne. Zespoły, które zajmują miejsca premiowane awansem w nowym sezonie zagrają wyżej. Jeśli chodzi o miejsca spadkowe wyjątkowo w tym roku nikt nie "poleci" niżej.

- Zgadzam się z taką decyzją - twierdzi Grzegorz Bąk. - W każdym meczu wychodzi się na boisko po to, aby wygrać. Nie można przekreślać jesiennego trudu poszczególnych drużyn. Nie przez przypadek ktoś jest na pierwszym miejscu w tabeli. To trzeba nagrodzić. W wypadku gdy lider ma punkt, czy dwa przewagi i różnicę można zniwelować po jednym meczu, to według mnie sprawiedliwszy byłby baraż - argumentuje Grzegorz Bąk.

W Rajsku żałują, że runda wiosenna została odwołana. Drużyna z dużym optymizmem czekała na mecze o punkty. - Jeszcze nigdy nie było tak dobrze, jeżli chodzi o frekwencję na treningach. To jest już czwarta liga, dlatego wszyscy bardzo sumiennie podchodzili do obowiązków. Nieźle prezentowaliśmy się w meczach kontrolnych i omijały nas kontuzje. Niestety życie napisało swój własny scenariusz - zakończył Grzegorz Bąk.

Dodaj komentarz

Agencja Medialna Oswiecimskie24.pl informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Creative Company Szymon Chabior, 43-300 Bielsko-Biała, ul. Złotych Kłosów 78/5, NIP: 5492155460, w celu obsługi komentarza użytkownika. Podanie danych jest dobrowolne. Podstawą przetwarzania danych jest moja zgoda. Mam prawo wycofania zgody w dowolnym momencie. Dane osobowe będą przetwarzane do czasu odwołania zgody. Mam prawo żądania od administratora dostępu do moich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego
Rycerstwo Wiecznej A-Klasy, 30.05.2020 23:42
Strażak to już ligowiec pełną gębą. Beniaminek to teraz Chełmek. W okręgówce też się zadziało. Trener Żmuda zakończył pracę w Niwie Nowa Wieś i przeszedł do lokalnego rywala - Hejnału Kęty. Dołożyli chłopaki trochę pieprzu do tej ligi.