PRAWO. Pić, a kiedy wsiąść za kółko? – oto jest pytanie. Szczególnie ważne tuż po sylwestrowej zabawie

31 grudnia 2016 Autor: Rafał Guzik, red

Wybieram się na Sylwestra, ale już w Nowy Rok będę musiał prowadzić samochód. Ile mogę „wydmuchać”, żeby nie odpowiadać przed Sądem? Co mi grozi za jazdę na „podwójnym gazie”? – pyta jeden z naszych Czytelników. Podobne rozterki zapewne będzie mieć wielu kierowców. Na powyższe wątpliwości w naszych cotygodniowym cyklu odpowiada mecenas Rafał Guzik z Kancelarii Adwokackiej G&G w Oświęcimiu.

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

Niestety, doświadczenie życiowe uczy, że częstokroć po suto zakrapianej imprezie odwozi nas taksówka albo kolega, ale już następnego dnia z rana, w przypływie – jak nam się wydaje – trzeźwości, wsiadamy za kółko. Co, jeśli zatrzyma nas wtedy Policja i zostaniemy poddani rutynowej kontroli trzeźwości?

Dla amatorów trunków i jazdy na tzw. „podwójnym gazie” nie mam dobrych informacji.

Ostatnia nowelizacja Kodeksu karnego nakazuje bardzo surowo obchodzić się z nietrzeźwymi kierowcami.

Zgodnie z art. 178a § 1 Kodeksu karnego (k.k.): „Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Zaznaczyć przy tym należy, że stan nietrzeźwości w rozumieniu ustawy (art. 115 § 16 k.k.) zachodzi, gdy:

1)   zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub

2)   zawartość alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość.

Kara za popełnione przestępstwo i tym samym umieszczenie nas w Krajowym Rejestrze Karnym nie będzie jednak jedyną konsekwencją naszego występku. Następstwem będzie również środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju – na okres nie krótszy niż 3 lata (art. 42 § 2 k.k.).

Dodatkowo, Sąd orzeknie również obligatoryjnie świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5000 zł (art. 43a § 2 k.k.).

Oczywiście – istnieje szansa na zastosowanie przez Sąd środka probacyjnego w postaci warunkowego umorzenia postępowania, ale zależy to przede wszystkim od tego, jak wiele wypiliśmy i czy stworzyliśmy niebezpieczeństwo w ruchu drogowym (np. czy jechaliśmy drogą główną, czy raczej boczną ulicą osiedlową).

Sądy nie często jednak zdobywają się na to swoiste miłosierdzie – musi to być naprawdę wyjątkowy wypadek.

Inna sytuacja wystąpi, jeżeli pojazd mechaniczny będziemy prowadzić w stanie po użyciu alkoholu. Zgodnie z definicją stanu po użyciu alkoholu (art. 46 ust. 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi), zachodzi on wówczas, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:

1)   stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo

2)   obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.

W takim przypadku możemy narazić się na odpowiedzialność nie za przestępstwo, lecz za wykroczenie. Jak stanowi art. 87 § 1 Kodeksu wykroczeń (k.w.): „Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych”. Tutaj również czeka nas niemiła niespodzianka w postaci środka karnego – Sąd orzeka obligatoryjnie zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat (art. 87 § 3 k.w.).

Cóż, należy zastanowić się dwa razy, zanim na drugi dzień postanowimy prowadzić samochód. Choć wydaje się nam, że już wytrzeźwieliśmy i jesteśmy w pełni sił, urządzenie pomiarowe może nas zaskoczyć. A wtedy czekają nas drakońskie kary..

Zobacz także


Komentarze do tej aktualności zostały wyłączone.